WIOSŁO inspiruje ...

... Ty wytyczasz kurs

Biking the Amazon River, czyli na rowerach po Amazonce

Artykuł powstał dzięki materiałom otrzymanym od Piotra Chmielińskiego, który ma stały kontakt z podróżnikami.

Od kilku miesięcy, pochodzący z Gorzowa Wielkopolskiego bracia, Dawid Andres i Hubert Kisiński przemierzają szlak Amazonki od zachodniego wybrzeża Ameryki Południowej w Peru, przez Andy i później wodami Amazonki z zamiarem dotarcia do Belem w Brazylii nad Oceanem Atlantyckim. Długo zastanawialiśmy się nad tym artykułem, bo bracia Dawid i Hubert pokonują Amazonkę całkiem bez wioseł, a ich „jednostki wodne” trudno przypisać do jakiejkolwiek kategorii łódek. Nie umniejsza to jednak ich wyprawie i zasługują na trzymanie kciuków za jej powodzenie, dopóki podróżnicy nie zobaczą Atlantyku.

7 listopada 2015, początek płynięcia Amazonką. OD lewej Hubert Kisiński, Felipe Suarez Riuz i Dawid Andres (fot. Dawis Andres)

Pierwotnie w wyprawie Dawidowi miał towarzyszyć przyjaciel Marek Pielecha, ale narodziny syna zadecydowały o zmianie planów. W swoją amazońską podróż Dawid wyruszył zatem razem z młodszym o osiem lat przyrodnim bratem, Hubertem. O wspólnym wyjeździe nie zdecydowały wyłącznie braterskie więzi, ale względy bardziej praktyczne, o czym żartując opowiadał Dawid: „Wybór Huberta nie był spowodowany tym, że jest moim bratem. Ma on ponadprzeciętne zdolności odnajdywania sensownego rozwiązania w sytuacjach bez wyjścia. Potrzebuje pięciu minut, żeby zorientować się, jak naprawić rzecz, którą widzi pierwszy raz w życiu i jest bardzo odważny”. Na informację o podjęciu ekspedycji zareagował błyskawicznie – cztery dni po telefonie był już w Stanach Zjednoczonych, gdzie mieszka jego brat i skąd mieli polecieć do Limy. „Pojęcie o wyprawie ma jednak marne, ale wie czego chce i jest świadom, czego się podejmuje” – nadal żartując mówił Dawid na początku podróży.

Czytaj więcej


Wyprawa Tahe Outdoors Patagonia Austral Expedition 2015

Wyprawa Tahe Outdoors Patagonia Austral Expedition 2015 w składzie Arek Mytko (kierownik wyprawy – Polska), Maurico Alarcon (Chile) i Alex Albarnoz (Chile) zakończyła się sukcesem. Zespół wypłynął z miasta Punta Arenas, by po 33 dniach dotrzeć do Puerto Natales na południu Patagonii w Chile, wytyczając tym samym nową drogę kajakową. Na 500-kilometrowym odcinku spływu uczestnicy mieli dwie przenoski przez góry i doliny. Oprócz bardzo trudnej do nawigacji Cieśniny Magellana, zespół pokonał skomplikowane kanały Jeronimo i Gallardo, zatokę Xaltegua oraz fiordy Skyring i Obstruccion.

Zdjęcie uczestników wyprawy w strojach Indian Selk’nam, zwanych także Onas, rdzennych mieszkańców rejonu Cieśniny Magellana i Ziemi Ognistej.

Czytaj więcej



Kalendarz ścienny KAJAKI 2016 już dostępny!

Kalendarz ścienny KAJAKI 2016

Dziękujemy wszystkim fotografującym za przesłanie swoich prac do konkursu „ZaWIOSŁOwani”, będącego jednocześnie konkursem zdjęciowym do kalendarza KAJAKI 2016 (www.foto.wioslo.pl). Przesłanych zostało łącznie 267 zdjęć! W dniu 18 listopada w wyniku obrad jury (w składzie: Iwona Bednarczyk-Jolley, Magda Denejko, Tomasz Woźniak, Adam Grzegorzewski, Piotr Kaliszek) wybrano 13 prac, które będą zdobić karty kalendarza KAJAKI 2016

Wszyscy uhonorowani autorzy, oprócz prenumeraty oraz drobnej nagrody rzeczowej, otrzymają w prezencie po trzy egzemplarze kalendarza, a pozostali będą je mogli zakupić drogą wysyłkową. Zamówienia w redakcji Magazynu Kajakowego WIOSŁO można składać drogą mailową (redakcja@wioslo.pl) lub telefonicznie (kom. 603 800 705).

SZCZEGÓŁY ZAMÓWIENIA KALENDARZA

UWAGA – dla wszystkich prenumeratorów wysyłka jednego wybranego egzemplarza archiwalnego Magazynu Kajakowego WIOSŁO gratis wraz z zamówieniem kalendarza. W tytule przelewu lub w zamówieniu należy podać wybrany numer. Spis wszystkich dostępnych numerów archiwalnych dostępny tutaj

Przy płatności przelewem proszę pamiętać o podaniu swoich danych adresowych w celu realizacji zamówienia.


Jesień na Czarnej Hańczy

Jezioro Wigry. Gotowi do drogi

Tekst i zdjęcia: Łukasz Łukasiewicz

Kontakt z autorem: luka.lukasiewicz@gmail.com

– Panie Marku, przyjeżdżamy w ten piątek!

– Panie, co pan? – zaśpiewał ze wschodnia tubalnym głosem ktoś w słuchawce. – Pan wiesz co tu się dzieje? Ile stopni teraz w nocy? W Suwałkach co rano muszę skrobać szyby. Lepiej się pan zastanów, a najlepiej wybij to sobie pan z głowy. – Potem nieco ciszej – Powariowali chyba, o trzy tygodnie spóźniona impreza…

– Panie Marku! – przybrałem najbardziej pewny siebie, na jaki mnie stać, ton głosu – Dla nas to nie pierwszyzna [kłamstwo…], zwykle wybieramy się na takie wycieczki w góry [kłamstwo…], tym razem dla odmiany chcemy to połączyć ze spływem. Przygotowujemy się do wyprawy na daleką północ [kolejne kłamstwo, chociaż kto wie], zatem polski biegun zimna jest chyba najlepszym miejscem, by sprawdzić ekwipunek. Zresztą, jak będzie źle, to zawrócimy.

To ostatnie, to chyba największe kłamstwo. Nie po to wyrywaliśmy się z Warszawy, aby teraz przez jakieś tam parę stopni mrozu rujnować wspólną wyprawę. Za to, co jest najprawdziwszą z prawd, doskonale uzbroiliśmy się w wiedzę traperską z opowieści Jacka Londona i marzenia, więc nie było siły, aby mogło nam się coś złego stać.

– A mapę chociaż macie? – żegnając nas na brzegu Wigier zapytał pan Marek. – No tak… Mapa… – spojrzeliśmy z Maćkiem z wyrzutem po sobie. Jeszcze rano powtarzaliśmy sobie, że trzeba ją kupić gdzieś po drodze, ale przez natłok emocji wypadło to z głowy. Już chciałem rozpocząć tyradę, że w zasadzie to po co, że rzeką zawsze dokądś dopłyniemy, że najwyżej kogoś zapytamy, ale zdołałem jedynie bąknąć – W telefonie mamy… – Pan Marek pokręcił głową i podał nam swoją. – Uważajcie i szczęśliwej drogi. Opowiecie później, jak się pływało.

Tak więc, Panie Marku, przesyłam panu to opowiadanie, bo żegnając się w Starym Folwarku zbyt długo podziwialiśmy pańskie łodzie i pieczołowicie wykonane w drewnie wiosła, a czasu już nam nie starczyło na opowieść ze szlaku.

Czytaj więcej


Konkurs fotograficzny „ZaWIOSŁOwani”

Zapewne niektórzy Czytelnicy pamiętają konkursy fotograficzne z pierwszych numerów WIOSŁA. Wtedy zdjęcia przesyłane były jeszcze na negatywach lub diapozytywach. Teraz można łatwo i bezproblemowo przesyłać prace przez Internet. Nie zmieniło się jednak to, że cały czas trzeba mieć po prostu dobre oko i odpowiedni warsztat do zrobienia tego dobrego zdjęcia (czasami jednego na tysiąc).

Już wkrótce zostanie uruchomiona galeria do przesyłania swoich prac na konkurs fotograficzny. 13 najlepszych prac trafi do kalendarza ściennego na rok 2016. Dla autorów najciekawszych prac przewidziano nagrody rzeczowe. Prosimy uzbroić się jeszcze w kilka dni cierpliwości do czasu uruchomienia galerii…


Moja Wielka Pętla Wielkopolski

Pętle kajakowe dają możliwość uniknięcia problemów związanych z transportem sprzętu przed i/lub po spływie. Wokół i przez stolicę biegnie Wielka Pętla Warszawska, Agata Borowiec i Patrycja Ageena opisywały dla nas wyprawę Pętlę Toruńską, a teraz relacją z Wielkiej Pętli Wielkopolski dzieli się z nami kolejny „zapętlony” Czytelnik WIOSŁA – Szymon Łukomski.

Tekst i zdjęcia: Szymon Łukomski

15 sierpnia tego roku o godzinie 9:00 wyruszyłem z Koła, by opłynąć Wielką Pętlę Wielkopolski. Nie spodziewałem się wówczas, co na mnie czeka. Kajakiem Nelo Amassalik Explorer w 10 dni przepłynąłem ponad 700 km i przeżyłem wspaniałą przygodę. A wszystko zaczęło się tak…

Autor w Drezdenku

Czytaj więcej


Kto prenumeruje WIOSŁO, nie czeka!!

Prenumerata to gwarancja, że najnowsze WIOSŁO trafi do Twoich rąk tuż po wyjściu z drukarni.

Kalendarz KAJAKI 2026

Już po raz 22. wydaliśmy ścienny kalendarz kajakowy!

Newsletter

Zapisz się na nasz newsletter

Copyright © 2026 WIOSŁO – Magazyn Kajakowy