Przejdź do treści głównej

Numer 3/2017 (45)

Opublikowano: 17 Lis 2017

Doceń i poleć nas

Okładka numeru 3/2017Spełnienia marzeń!

Dziewiąta godzina na dwudziestokilometrowym odcinku zwałkowej Grabi sprawiła, że moje myśli powędrowały na szersze horyzonty. Zwłaszcza, że wyczekiwany od dawna moment dopłynięcia do samochodu, jakoś nie chciał się ziścić. Ech, popłynąć by tak gdzieś daleko, bez konieczności schodzenia z rzeki, bez jeżdżenia samochodem… Żeby tylko zapadający zmrok i zmęczenie decydowały o tym, kiedy czas na biwak i zakończenie etapu… Może jakaś duża rzeka? Na przykład Wisła, ale może by tak od źródeł do ujścia… Albo może cała Polska, na przykład w poprzek, od Bieszczad po Szczecin… A może jakaś duża rzeka za wschodnią granicą? Dniestr? Podobno tam jest pięknie. Albo, albo może popłynąć by tak Wołgą, bo chyba nikt jeszcze jej całej nie przepłynął, ani od źródeł do ujścia, ani tym bardziej odwrotnie… Tylko tyle: po prostu płynąć przed siebie i być szczęśliwym… I pomyśleć, że jeszcze rano marzyłam o tym, żeby być właśnie tutaj, na małej zwałkowej rzece.

Warto marzyć. Marzenia są ważne. Pomagają nie tylko w przetrwaniu podczas dłużącego się etapu spływu, ale i w zmaganiach z codziennością. Tylko, że te marzenia należy zamieniać na plany, a plany realizować, jak mówi Kajakarz Turysta, który właśnie zrealizował swoje marzenie o przepłynięciu Atlantyku kajakiem po raz trzeci.

Drodzy Czytelnicy, z okazji naszych urodzin życzę Wam jak najwięcej spełniających się marzeń o podróżach z wiosłem w ręce. Życzę pasji we wszystkim, co robicie! Niech się realizują Wasze plany, te codziennie i te wyjątkowe. Mamy nadzieję, że Was inspirujemy. Specjalnie dla Was dołożyliśmy osiem dodatkowych stron do każdego numeru, a od przyszłego roku WIOSŁO będzie się ukazywać cztery razy w roku.

W imieniu całej Redakcji Magazynu Kajakowego WIOSŁO dziękuję, że jesteście z nami już 15 lat!

Kinga Kępa

Zwiedzając Wisłę. Vistuliada 2017

Wisła to najdłuższa rzeka wpadająca do Bałtyku i jedna z ostatnich w Europie z zachowanym naturalnym charakterem. Wymieniana pod tym względem jednym tchem z Loarą. Vistuliada daje szansę nie tylko Wisłę spłynąć, ale także ją zwiedzić, o czym przekonuje Ewa Kruszewska.

Vistuliada Fot. Dariusz Kamiński

Polska w poprzek

Dariusz Kuźniarski

Dniestr bez wirów i porohów

Mariola Maciaszek

Popłynąć wyżej niż ląd. Żuławy Wiślane

Tomasz Andrzej Krajewski

Wołga pod prąd

Dotychczas nie został odnotowany ani jeden przypadek spłynięcia całej Wołgi podczas jednej próby. Najdłuższą rzekę Europy spłynął jako pierwszy Robert Tomalski. Dokonał tego pod prąd. Z bohaterem wyprawy rozmawiała Kinga Kępa.

Wołga pod prąd (fot. Robert Tomalski)

III Transatlantycka Wyprawa Kajakowa Aleksandra Doby

Kinga Kępa

VI Otwarte Mistrzostwa Instruktorów Kajakarstwa OMPIK 2017

O tym jaką satysfakcję daje zadowolenie uczestników i ciężka praca organizatorów, opowiada Marcin Suszka – komandor OMPIK-u, któremu po 5 latach udało się ożywić ideę zmagań kajakarzy w otwartej formule mistrzowskiej. Przy okazji relacjonuje tegoroczną edycję.

OMPIK (fot. Kinga Kępa)

Karpaty 2017

Pomysł wyjazdu na górskie rzeki Karpat w Rumunii i na Ukrainie skusił liczną grupę poszukujących wrażeń. Rzeki nie rozczarowały. O rzekach, twierdzach i przodkach opowiada Marek Werner „Marucha”.

Zarys dziejów Międzynarodowego Spływu Kajakowego na Dunajcu w latach 1966–1984, cz. III

Krystyna Czopek i Jerzy Jan Czopek

Kanu Silverbirch Broadland 16

Olga Jasińska

Szkółka freestyle’owa z WIOSŁEM. Lekcja VIII. Phoenix Monkey

Bartosz Czauderna

Payspot Millau

Bartosz Czauderna

Kajakowa wycieczka

Rafał Tomczyk

Po co trenować nogi, gdy pływamy kajakiem?

Dorota Chałubińska

Babajaki

Ania Siedlecka i Maria Pawłowska

Lepiej późno niż wcale, czyli wiosło po trzydziestce

Karolina Sobolewska

 

Do pobrania: Spotkanie instruktorskie PSKK

  • Piotr Rosada

    Słabo powiedziane te „spłynięcie” Wołgi. Skoro było pod prąd to chyba wypadałoby użyć zupełnie innego słowa. Słowa, które bardziej oddałoby istotę tego wyczynu.Pozdrawiam Piotrek

    • Paweł Cichoń

      No tak, nawet nazwanie tego „pstrągowaniem” wydaje się mało adekwatne. Wogóle wyczyn w porównaniu z transatlantykiem Doby jakoś nie rozdmuchany medialnie.

Zapisz się na nasz newsletter