Przejdź do treści głównej

Wpisy oznaczone jako ‘galeria’

Wenecja 2013 – Vogalonga

Opublikowano: 10 Cze 2013

Sprawozdanie

Kinga Kępa

Po pierwszej, ubiegłorocznej, kajakowej wizycie w Wenecji pozostało więcej pytań niż odpowiedzi. Powrót do tego miasta na wodzie był tylko kwestią czasu. Udało się wrócić już po roku i szczęśliwie zgrać termin z kolejną 39-tą edycją Vogalongi.

Vogalonga 2013

Tym razem wybraliśmy się większą grupą niż poprzednio. Koronkowa logistyka podróży do Wenecji, której warto byłoby poświęcić osobny artykuł, udała się i w sobotę w południe 18 maja 2013 na horyzoncie ujrzeliśmy Wenecję. Pobyt na wodach laguny zorganizowaliśmy podobnie jak rok wcześniej: jedzenie, wodę pitną, namioty, śpiwory, ubrania i dobry humor wpakowaliśmy w sześć jednoosobowych długich kajaków z zamiarem biwakowania na bezludnej wyspie niewiele ponad kilometr od granic Wenecji. Noc przed Vogalongą bezludna wyspa była bardzo zamieszkała. Klub Kajakowy Arcobaleno (tłum: „tęcza”) urządza tu co roku piknik dla kajakarzy, którym „organizuje” pobyt na Vogalondze. Tym razem także było tu tłoczno. Kiedy podpłynęliśmy do wyspy, na ogromnym grillu piekły się kurczaki i kiełbaski, a wino lało się strumieniami. Zostaliśmy powitani ofertą przyłączenia się do imprezy (nie za darmo). Odmówiliśmy grzecznie, tłumacząc, że mamy wszystko ze sobą i znaleźliśmy miejsce na wciśnięcie w namiotowe miasteczko dodatkowo trzech namiotów.

Poranek w dniu Vogalongi powitał nas deszczem i wiatrem. Morska woda dokoła wyspy silnie się zafalowała. Dwoje z nas zgłosiło się na Vogalongę jako uczestnicy, dwoje chciało zobaczyć tylko tę wenecką masę krytyczną jako obserwatorzy, a dwoje uzyskało akredytacje prasową, licząc na dodatkowe przywileje dla dziennikarzy.

Czytaj dalej »

Relacja ze spływu „Pętla Kajakowa 487 km – Adventure Team”

Opublikowano: 9 Wrz 2012

Niedawno na profilu WIOSŁA na Facebooku publikowaliśmy wpisy dotyczące spływu Pętla Kajakowa 487 km – Adventure Team, w którym uczestniczyły Agata Borowiec i Patrycja Ageena z Leszna. Świat widziany od strony rzeki zachwycił Agatę i Patrycję do tego stopnia, że od dwóch lat spędzają swoje wakacje z wiosłami w rękach. Dwa lata temu Wda, rok temu szlak Krutyni. Tegoroczna wyprawa dwuosobowym kajakiem z całym sprzętem biwakowym, zabranym ze sobą, zaplanowana była na dwa-trzy tygodnie. Zafascynowane opisem Kanału Elbląskiego autorstwa Tomasza Plucińskiego oraz znalezionym później w sieci opisem „pętli toruńskiej” postanowiły, że same także ją przepłyną. Zapraszamy zatem do przeczytania „krótkiej” relacji ze spływu okraszonej pięknymi zdjęciami.

Zimorodek na Drwęcy

Czytaj dalej »