Przejdź do treści głównej

Numer 3/2018 (48)

Opublikowano: 19 Paź 2018

Okładka numeru 3/2018Szerokie horyzonty

Na początku mojego pływania, szczególnie podczas pierwszego spływu, cieszyłam się, że obok mnie jest ktoś, kto pokazał, jak wiosło trzymać, jak nim machać i jak się przed przeszkodą na czas zatrzymać. Doświadczony kajakarz, który mi towarzyszył, sprawił, że szybko i bezboleśnie zdobywałam kajakowe umiejętności, bez przykrych doznań. Zupełnie inaczej niż bohaterowie felietonu Bartosza Sawickiego, czyli Grażyna i Janusz.

Pamiętam, jak pierwszy raz pływałam po dużym wodnym mieście. Brak „tubylca” przy boku wtedy, niewątpliwie zaowocowałby wywrotką w kilwaterze dużych promów, kursujących jak autobusy lub zagubieniem się w wodnych labiryntach Sztokholmu. Brak tego samego doświadczonego kajakowego przewodnika przy próbie pokonania sztokholmskich szlaków wodnych w nocy (!) niewątpliwie mógłby zakończyć się katastrofą, o czym opowiada Czytelnikom Krzysztof Drop w relacji z 15. edycji „Bałtyku pod wiosłem”. Ja akurat podczas tej wyprawy zrozumiałam, że o unikalnych szwedzkich skałach najlepiej słuchać od geologa, a o Mahomecie najlepiej od Egipcjanki…

Po przeczytaniu relacji Zosi Tuły ze zdobycia Freestyle’owego Pucharu Świata zrozumiałam, że tylko ktoś tak doświadczony w tej dziedzinie może wprowadzać w arkana szalonych figur i ich punktacji, byle oczywiście mówił językiem przystępnym kajakarzowi, będącemu raczej „małofree”.

Z pewnością znajdą się też i tacy, którzy docenią przemierzanie morskich przestrzeni w towarzystwie osoby, która pokaże sprytne, chowające się za rufą kajaków foki albo bieliki, obserwujące kajakarzy z czubków drzew na mijanych wyspach. Bieliki jest akurat łatwo rozpoznać, ale przebywanie pośród ogromnych ptasich kolonii i umiejętność nazwania ptaków, które się widzi, wymaga obecności ornitologa, który nazwie wszystkie napotkane gatunki. Przeczytajcie koniecznie relację Piotra Opaciana, delektującego się spotykanymi na wyciągnięcie ręki zwierzętami, podczas swojej samotnej wyprawy dokoła Szkocji.

Każdy napotkany na szlaku człowiek, z którym chwilę razem popłyniemy, z którym napijemy się kawy podczas przerwy, lub chociaż zamienimy kilka zdań sprawi, że pomyślimy w nowy sposób o starych sprawach i przesuniemy granice własnego postrzegania świata.

Dziękuję wszystkim fantastycznym ludziom, których dane mi było spotkać latem na kajakowych szlakach i dzięki którym moje horyzonty tak bardzo się poszerzyły.

Kinga Kępa

Dookoła Szkocji, czyli w krainie klifów, jaskiń, bram i tuneli skalnych

O samotnej wyprawie dookoła Szkocji – raju dla kajakarza morskiego, pełnego zwierząt na wyciągnięcie ręki, prądów pływowych, dużych fal i oceanicznego swellu – opowiada Piotr Opacian.

Dookoła Szkocji, czyli w krainie klifów, jaskiń, bram i tuneli skalnych (fot. Piotr Opacian)

Zieloną Driną przez Bałkany

Ewa Kruszewska i Tomasz Andrzej Krajewski

Chorwacja – małe wyspy na wielką wyprawę

Joanna i Bartłomiej Niżnik

Okiem zawodnika

Michał Zielski

O tym jak zniosłem „Bałtyk pod wiosłem”. Relacja z 15. edycji.

Czy doświadczony kajakarz z wieloletnim kajakowym stażem może się jeszcze czegoś nauczyć? Krzysztof Drop relacjonuje wydarzenia ze szkolenia szkierowo-morskiego, po raz piętnasty (!) zorganizowanego przez Magazyn Kajakowy WIOSŁO.

O tym jak zniosłem „Bałtyk pod wiosłem”. Relacja z 15. edycji. (fot. Kinga Kępa)

Zarys dziejów Międzynarodowego Spływu Kajakowego na Dunajcu. Tadeusz Pilarski – główny animator MSKnD.

Krystyna Czopek i Jerzy Jan Czopek

Od hamowania do promowania

Bartosz Sawicki

Jaskółka – idealne szkoleniowe kanu

Testy Jaskółki przeprowadził Bartosz Sawicki, doświadczony w posługiwaniu się jednopiórowym wiosłem. Zachwycił się właściwościami tej pierwszej seryjnie produkowanej na polskim rynku jednoosobowej kanadyjki i opisuje swoje wrażenia.

Jaskółka – idealne szkoleniowe kanu (fot. Kinga Kępa)

Lampka solarna Luci Original

Adam Grzegorzewski

Itiwit 500

Freestyle’owa trzydziestka

Zofia Tuła

Szkółka freestyle’owa z WIOSŁEM. Felix na płaskiej wodzie.

Bartosz Czauderna

Miewam bóle pleców – czy kajak to dobry pomysł?

Dorota Chałubińska

Babajaki 2018

Czy da się dużo pływać, odpocząć i jeszcze do tego dobrze jeść podczas kajakowego wyjazdu na białą wodę? Oczywiście! Wystarczy „podrzucić” dzieci na kilka dni tatom, wsiąść do samochodów i w dwunastoosobowym gronie wypróbowanych przyjaciółek ruszyć z kajakami przed siebie.

Babajaki 2018 (fot. Maria Kamińska)

Rzeka

Rafał Tomczyk

Zapisz się na nasz newsletter