Przejdź do treści głównej
4
Lis
2016

Numer 3/2016 (42)

Okładka numeru 3/2016

  • Kajakowa turystka
  • Active One
  • Archipelag Przygody
  • Europa w rytmie Umpa Umpa
  • Jestem smoczycą. Drākens Iława
  • Konstrukcja dobrego kajakarza, cz.III
  • Polish Kayak Games
  • Posolona rolka
  • Wyprawa Ko Hong. Kajakiem przez Morze Andamańskie
  • Znakowane szlaki kajakowe
  • Łupia-Skierniewka o trzech porach roku

Kajakowa turystka

Mój pierwszy spływ kajakowy wiódł rzeką Pilicą. W ciągu jednego dnia pokonałam wtedy 37 kilometrów bardzo płytkiej rzeki, ciągnąc przez większość trasy kajak za sobą i nie wiedziałam, czy to dużo czy mało. W głowie błąkała się myśl, że ja się do tego nie nadaję. Pomimo potwornego bólu pleców i rąk przez resztę tygodnia, nie zniechęciłam się. Czułam, wbrew logice, że tak spędzany czas musi też mieć jakieś dobre strony. Los wystawił mnie na dalsze próby. Na kolejne spływy ruszyłam na Skrwę Północną, Starą Drawę i Rawkę… Po nieco ponad roku od pierwszego wejścia do kajaka mówiłam na siebie z dumą „zwałkówka” i nie wyobrażałam sobie, że może istnieć fajniejszy rodzaj kajakarstwa. Po pierwszym spływie zimowym, nazywałam siebie „zimówką”, a później, z wiadomych powodów, „góralką”. Pomimo jawnej niechęci do otwartych akwenów pojechałam na „Bałtyk pod wiosłem”, by spróbować czegoś nowego. Właściwie to szukałam tam potwierdzenia, że nie ma to jak dająca w kość, zawalona drzewami rzeka. Jednak nieoczekiwanie dla siebie zakochałam się w kajakarstwie morskim, a po powrocie ze Szwecji przez wiele miesięcy z dumą nazywałam sama siebie „cztero-i-pół-bofortówką”! Kajakarstwo morskie otworzyło przede mną całkiem nowe horyzonty. Dosłownie i w przenośni. Znajomość zasad ratownictwa na wodach otwartych i bezpiecznego kajakarstwa sprawiła, że bez umiejętności pływania wpław wyruszam ze swoim kajakiem w coraz ciekawsze miejsca. Po pływaniu wśród lodowych gór długo mówiłam o sobie „lodówka”, po bardzo trudnym, ale udanym wpłynięciu do dużej śluzy: „śluzówka”. Po wpływaniu do jaskiń na rozfalowanym morzu w moim domowym słowniku pojawiła się „grotówka”. Po pływaniu wśród wiatraków: „polderówka”, a rok później: „sardynka”. Gdzieś po drodze, po pierwszej setce, z dumą uważałam siebie za „maratonówkę”. Nowe przydomki pojawiały się zawsze podczas przeżywania czegoś nowego i dla mnie wyjątkowego, nie zawsze bezpośrednio związanego z wiosłowaniem.

Dziś staję przed Wami Drodzy Czytelnicy w nowej ważnej dla mnie roli „naczelniczki”. Emocje sięgają co najmniej poziomu pierwszego wypłynięcia w morze. Czy sobie poradzę? Czy praca nad utrzymaniem poziomu WIOSŁA, wypracowanego przez Monikę Łaskawską-Wolszczak przez pięć ostatnich lat, nie zabierze mi całego czasu wolnego i zamiast pływać, będę „tylko” opracowywać piękne wspomnienia innych z wiosłowania? Czy starczy czasu na rozwijanie własnej pasji? Czy uda się zarażać innych? Czy będę miała czas zwiedzać kajakiem kolejne miasta, „zaliczać” kolejne morza, pokonywać następne rzeki, robić tysiące zdjęć z nowych szlaków? Dużo pytań, dużo pracy i dużo emocji. Trzymajcie kciuki, żeby nie zabrakło mi tego, co lubię najbardziej: pływania kajakiem z zapakowanym prowiantem, z namiotem, śpiworem i w dobrym towarzystwie.

Kinga Kępa

Kajaking.tv

Archipelag Przygody

Od marzeń do wspaniałej przygody. O rodzinnej wyprawie na Archipelag Kornatów, podczas której dorośli „odkrywają” swoje dziecko, opowiada Wojtek Gumula.

Rodzinna wyprawa kajakiem z pięciolatkiem na morze (fot. Wojtek Gumula)

Wyprawa Ko Hong. Kajakiem przez Morze Andamańskie

Jacek Żerański

Łupia-Skierniewka o trzech porach roku

Jakub Jagiełło, Marek Mazur

Wyczyn czy masowość?

Z Tadeuszem Wróblewskim rozmawiają Kinga Kępa i Tomasz Woźniak

Active One

Jacek Rutkiewicz

V Otwarte Mistrzostwa Instruktorów Kajakarstwa OMPIK 2016

Nawet tysiąc słów nie wystarczy, by opisać zabawę, pokazać rywalizację i oddać atmosferę reaktywowanego po pięciu latach OMPIKu. Nie próbowaliśmy. Zobaczcie relację bez słów w fotoreportażu Kingi Kępy i Tomasza Woźniaka.

V Otwarte Mistrzostwa Instruktorów Kajakarstwa OMPIK 2016 (fot. Kinga Kępa)

Jestem smoczycą. Drākens Iława

O przyjaźni, zabawie, rywalizacji – czyli wspólnej pasji iławskich smoków przeczytamy w artykule Aleksandry Nadolskiej. Macie ochotę spróbować czegoś nowego? Drākensi z Iławy zapraszają na wspólne treningi smoczych łodzi.

Drākens Iława – drużyna smoków (fot. Aleksandra Nadolska)

Znakowane szlaki kajakowe

Krzysztof Kowalczyk

Konstrukcja dobrego kajakarza, cz.III

Bartosz Sawicki

Zarys dziejów Międzynarodowego Spływu Kajakowego na Dunajcu w latach 1958–1965, cz.II

Krystyna Czopek i Jerzy Jan Czopek

Europa w rytmie Umpa Umpa

Adam Dybowski, z właściwą sobie swobodą, serwuje freestyle’owe menu w rytm muzyki z francusko-czeskiej karty dań. Wszystko to w gronie przyjaciół i w atmosferze dobrej zabawy. Po prostu freestyle.

Europa w rytmie Umpa Umpa (fot. Adam Dybowski)

Polish Kayak Games

Anna Rudnicka

Playspot Cunovo

Bartosz Czauderna

Szkółka freestyle’owa z WIOSŁEM. Lekcja VI. Space Godzilla

Bartosz Czauderna

Hej, ty Wisło

Rafał Tomczyk

„Kajakarstwo” Bill Mattos

Recenzuje Bartosz Sawicki

Posolona rolka

Tomasz Ostrowski