WIOSŁO inspiruje ...

... Ty wytyczasz kurs

Jubileuszowy LXXV Międzynarodowy Spływ Kajakowy na Dunajcu już za nami

Krystyna Czopek,  Jerzy Jan Czopek

Kilkanaście dni przed rozpoczęciem MSKnD Zbigniew Mizerek wrócił z Nowego Targu, gdzie dokonał ostatnich uzgodnień. Mówił, że wszystko ma dopięte na „ostatni guzik”. Cieszył się, że wkrótce otworzy Jubileuszowy LXXV MSKnD. Tydzień przed spływem dowiedziałem się, że znalazł się w szpitalu, bierze antybiotyki i na jakiś czas musi wyłączyć się z wszelkiej aktywności. Otwarcia Spływu w Nowym Targu w Boże Ciało 26 maja 2016 r. dokonał z-ca komandora Andrzej Gosztyła i on pełnił obowiązki komandora spływu. Podczas uroczystego otwarcia Z-ca Dyrektora Departamentu Sportu Wyczynowego w Ministerstwie Sportu i Turystyki Wojciech Kudlik odczytał okolicznościowy list Ministra Sportu Witolda Bańki do Komandora Zbigniewa Mizerka i uczestników Spływu z okazji Jubileuszu 75-lecia MSKnD.

Wojciech Kudlik

V-ce Prezes PZKaj Tadeusz Wróblewski wręczył działaczom i sędziom MSKnD Odznaki Honorowe PZKaj za zasługi wniesione w rozwój kajakarstwa.

Tadeusz Wróblewski

Odznaczenia otrzymali: Piotr Mamak, Piotr Zaziębło, Kinga Kępa, Agnieszka Lecyk, Tomasz Woźniak, Urszula Malec, Jerzy Jan Czopek, Dorota Włosik i Elżbieta Jaworska. Wręczając odznaczenie Sędziemu Głównemu MSKnD Pani Elżbiecie Jaworskiej Tadeusz Wróblewski przypomniał, że jej przygoda z kajakami trwa już 40 lat.

Elżbieta Jaworska

Na uroczystości otwarcia był również jak co roku Władysław Palider, uczestniczący w spływie już w roku 1957 z numerem startowym 10. Rok później wszedł w skład komitetu organizacyjnego i od roku 1960 pełnił funkcję sędziego startowego, a Sędziego Głównego MSKnD w latach 1967-1991.

Władysław Palider z małżonką

W Spływie uczestniczyło 236 kajakarzy: 191 z Polski,  30 z Niemiec i 15 z Węgier. Było ponad sto osób towarzyszących, którym organizator zaproponował w piątek i sobotę zwiedzanie Pienin z przewodnikiem. Stały biwak zlokalizowano w Krościenku n. Dunajcem na polu biwakowym „Cypel” przy ul. Zdrojowej.

W pierwszym dniu start nastąpił z Nowego Targu do Mizernej (23 km) nad jeziorem Czorsztyńskim. Był to Odcinek Limitowany Czasem (OLC).

Przed startem w Nowym Targu

Wieczorem na biwaku w ogromnym namiocie rozłożonym przez organizatora, podczas sesji posterowej Jerzy Jan Czopek przedstawił  zarys historii MSKnD oraz sylwetki ludzi, którzy kształtowali dunajecki spływ kajakowy. W drugim dniu o godzinie 9:00 nastąpił start do wyścigu indywidualnego (OS) na dziewięciokilometrowej trasie ze Sromowiec Wyżnych do Sromowiec Niżnych, skąd spływano już bez pośpiechu, tym bardziej że dopisała pogoda, było ciepło, słonecznie i można było spokojnie podziwiać piękno Pienińskiego Przełomu. W Krościenku, w sąsiedztwie biwaku, w godzinach popołudniowych rozegrano slalom kajakowy (SL).

Slalom kajakowy w Krościenku n. Dunajcem

W sobotę 28 maja na 13-kilometrowej trasie Krościenko n. D – Wietrznice odbył się wyścig o Puchar im. Tadeusza Pilarskiego. Uroczystość zakończenia Spływu rozpoczęła się o godzinie 18:00 w pięknej scenerii nad brzegiem Dunajca w Amfiteatrze pod Wierzbą. Uświetniła ją muzyka Jaśka Kubika z Krościenka n. Dunajcem. Jasiek grał na skrzypcach i trąbicie, a wielokrotny uczestnik MSKnD Marian Jarosz, prezes Oddziału Związku Podhalan – Pieniny, na basach i fujareczce.

Kapela Jaśka Kubika

Imprezę przygotowało Gminne Centrum Kultury w Krościenku n. D. W mieście rozwieszono plakaty.

Plakat informujący o uroczystym zakończeniu MSKnD

Szkoda, że organizatorzy MSKnD zaprosili uczestników spływu dopiero na godzinę 19:00. Godzinny koncert zespołu Podhalan, dedykowany uczestnikom Spływu, odbył się w obecności miejscowego establishmentu, ale bez kajakarzy. Zakończenie spływu rozpoczęło się o godzinie 19:00. Podsumowując imprezę poinformowano, że wszyscy uczestnicy ukończyli spływ, a sprzęt w całości dotarł na metę. Z widowni sprostowano, że jeden kajak uległ zniszczeniu na starym torze w Wietrznicy.  Jeden uczestnik zachorował w czasie spływu. Pogotowie z ul. Zdrojowej w czwartek wzięło go do szpitala w Nowym Targu, w którym przebywał do soboty rano. Sędzia Główny MSKnD Elżbieta Jaworska podała szczegółowe wyniki. Rozdano medale, puchary i nagrody rzeczowe.

Elżbieta Jaworska z przykrością stwierdziła, że kończy się czas kajaków składanych, które przez wiele lat dominowały na spływie. Zapowiedziała, że być może w przyszłym roku kajaki te nie będą już klasyfikowane.

Podczas tegorocznego spływu płynęły dwa składaki „Pouch”: jednoosobowy ze Związku Podhalan w Krościenku n. Dunajcem i „Neptun T-100” wyprodukowany w 1961 roku. Puchem płynął Marian Jarosz, uczestniczący w spływie od 1968 roku. Neptunem płynęli Bronisław Buła z synem Markiem z ŁKK Albatros. Bronek uczestniczy w MSKnD od 1960 roku.  W tym okresie, ze względów losowych, tylko trzykrotnie nie wziął udziału w dunajeckiej przygodzie. W bieżącym roku przy prawym skalistym niedostępnym brzegu na starym torze w Wietrznicy ich Neptun uległ rozbiciu. Mimo połamania burtnic i innych elementów udało się im promować na lewy brzeg Dunajca i wycofali się z dalszego płynięcia.

Więcej informacji na stronie:  www.kryjucz.pl.

Polecamy również

Kto prenumeruje WIOSŁO, nie czeka!!

Prenumerata to gwarancja, że najnowsze WIOSŁO trafi do Twoich rąk tuż po wyjściu z drukarni.

Polecamy również

Copyright © 2019 WIOSŁO – Magazyn Kajakowy