Przejdź do treści głównej
15
Lut
2015

Numer 1/2015 (37)

Okładka numeru 1/2015

  • Urban Kayaking – Berlin
  • Przygoda z Nysą – od Pieńska do Janiszowic
  • OPINEL – scyzoryk wystarczający
  • Abecadło kajakarstwa morskiego – dla średniozaawansowanych
  • Warsztaty morskie PSKK na szkierach
  • Moja pierwsza setka
  • Freestyle’ować czas zacząć…

Woda cudem jest

Szczęśliwie dość szybko zrozumiałam, że moja przygoda z kajakiem to coś więcej niż tylko wyrwanie się z domu. Zastrzyk endorfin, jaki otrzymuję nieustannie za „danie rady” na budzących we mnie grozę morskich falach, na białych wodach lub po przepłynięciu kolejnej setki, wyzwala niezwykłe uczucia, dzięki którym po raz kolejny wsiadam do kajaka.

Tym razem na łamach WIOSŁA dużo emocji.

Pamiętam swoją euforię pierwszego spływu Dunajcem. Wtedy doznałam tego stanu po raz pierwszy. Pospływowa erupcja energii i samozadowolenia ledwo pozwoliła na dojazd do domu. Na każdym postoju obiegałam kilkukrotnie samochód, by emocje nie rozsadziły mi głowy. Potem powtórzyło się to jeszcze nieraz i wcale nie wiązało się z białą wodą. Podobnie było po pierwszym długim dystansie. Takim naprawdę długim.

Było tak jak w artykule „Moja pierwsza setka” Krzysztofa „Budynia” Forszpaniaka, który bardzo naukowo podszedł do emocji, towarzyszących także mnie po mojej pierwszej setce, zwłaszcza że moja odbyła się na tym samym odcinku. Coraz śmielej przesuwamy granice własnych możliwości. W naszym nowym dziale o kajakarstwie długodystansowym spróbujemy dać odpowiedź na pytanie „po co?”. Okazuje się, że pływamy dłużej niekoniecznie z powodu coraz lepszego wytrenowania. Po prostu zbieramy się na odwagę. Życie zaczyna się po setce? Tak! Emocjonalnie na pewno.

Wrażenia z pobytu na szkierach pod czujnym okiem instruktorów „Bałtyku pod wiosłem”, podobne do tych, jakie i mnie towarzyszyły podczas morskiego szkolenia na szwedzkim Bałtyku, opisuje Andrzej Pawlak, dodając do nich to, czego się nauczył w praktyce, czyli morskie „abecadło”. Przeczytajcie także o ponad 2000 samotnych kilometrów Piotra Opaciana po wodach Zatoki Botnickiej. Trzeba mieć sporo tematów do przemyśleń…

W tym numerze zaglądamy także do kolejnego wodnego miasta. Berlin, kojarzony to tej pory z murem dzielącym dwa światy, staje się świadectwem wolności i połączenia społeczeństwa. Wolności także na wodzie. Po wodach Berlina, które proponujemy w wersji „na weekend”, wliczając nawet dojazd z Polski, oprowadza nas Bogumił Jarema Jarecki, który sam o sobie mówi „osi”, czyli „ten ze wschodu”. Mur runął, ale emocjonalne podziały ciągle pozostają do zburzenia…

W bieżącym numerze znajdziecie także opis kilkudziesięciu kilometrów wód zza wschodniej granicy. Litewskie odludne rzeki wielką plamą zieleni pozostaną w naszych wspomnieniach, jeśli w ślad za Tomaszem Andrzejem Krajewskim podążymy ich szlakiem. Dużo wzruszeń wśród polskich pamiątek, historia na wyciągnięcie ręki oraz unikalne gatunki roślin i zwierząt to nagroda za odwagę przekroczenia wschodniej granicy.

Trudno okiełznać emocje towarzyszące pływaniu kajakiem. Trudno je nawet spróbować opisać. Michałowi Krotofilowi udało się to. Piękną klamrą wrażeń opowiedział kajakarstwo w felietonie „Na pożegnanie”, oddając „nieokiełznany zachwyt” dla cudu rzeki i własnych emocji, towarzyszących kajakarzowi na wodzie.

Moich emocji także.

Kinga Kępa

Urban Kayaking – Berlin

Berlin ma wiele do zaoferowania wodniakom – zarówno tym, lubiącym zgiełk wielkiego miasta, jak i miłośnikom przyrody. Na zwiedzanie tego wodnego miasta wybierzemy się z Bogumiłem Jaremą Jareckim.

Urban Kayaking – Berlin (fot. Bogumił Jarema Jarecki)

2000 kilometrów samotności na morzu, czyli o opłynięciu Zatoki Botnickiej

Piotr Opacian zabierze nas w podróż wokół Zatoki Botnickiej. O czym myśli samotny kajakarz? Przeczytajcie.

2000 kilometrów samotności na morzu, czyli o opłynięciu Zatoki Botnickiej (fot. Piotr Opacian)

Marycha, Nieda, Baltoji Ančia, Kunisianka. Kręte ścieżki pogranicza

Tomasz Andrzej Krajewski

Przygoda z Nysą – od Pieńska do Janiszowic

Aleksander Czerwonajcio

OPINEL – scyzoryk wystarczający

Adam Biedrzycki

Wrażenia po testach kamizelki IZEBER Floating System

Tomasz Woźniak

Abecadło kajakarstwa morskiego – dla średniozaawansowanych

Andrzej Pawlak

Warsztaty morskie PSKK na szkierach

Bartosz Sawicki

Moja pierwsza setka

Rozpoczynamy nowy dział poświęcony kajakarstwu długodystansowemu. Swoją pierwszą setkę rozłoży na czynniki pierwsze Krzysztof „Budyń” Forszpaniak, zaś tegoroczny kalendarz imprez długodystansowych w Polsce i na świecie przedstawi Kinga Kępa.

Moja pierwsza setka (rys. Maciej Górecki)

Kalendarium imprez długodystansowych

Kinga Kępa

Freestyle’ować czas zacząć…

W bieżącym numerze rozpoczynamy również Szkółkę Freestyle’ową z WIOSŁEM. Z Bartoszem Czauderną i Utą Kühn nauczymy się dwóch pierwszych figur: stern squirta i stern stalla. Zima to doskonały czas na rozpoczęcie przygody z freestylem.

Freestyle’ować czas zacząć... (fot. Amadeusz Bryła)

Takich mistrzostw dawno nie było…

Uta Kühn

Kajakiem przez Syberię – czyli dobre miejsce na działkę

Recenzuje Ryszard Wójcik

MuzyKajaka

Rafał Tomczyk

Chwała najsampierw Tobie

Michał Krotofil